niedziela, 30 czerwca 2013

Nasz zaokienny mini-ogród







 


Oczywiście nasz mini-ogród to tylko to co na parapetach, pod oknem to już osiedlowa zieleń. Lubię kwiaty i co roku muszę się bardzo ograniczać z kupowaniem. Mało miejsca na parapetach, a ja chciałabym jeszcze ten i ten i tamte... ;) Moim zeszłorocznym odkryciem jest komarzyca. Na jesień zwisała już na 2 metry pod oknem. Tegoroczne też już się pięknie rozrosły. A przy nich "złoty deszcz", czyli uczep, też jeden z moich ulubionych zwisających kwiatów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz